sobota, 7 listopada 2015

Dzień 7. Nogi

O nogach mogłabym dużo pisać. To w końcu spora część mojej pracy-ratowanie nóg lub poświęcanie ich by ratować życie. Ale nie chcę Was moją pracą zanudzać.
Mogłabym też  napisać o moim bziku-butach.  Chyba nigdy nie będę miała ich dość.  Jak  dorosnę i będę bogata to zapewne będę miała specjalny pokój tylko na buty :) 
http://www.makneta.com/

Napiszę, a raczej pokażę  nogi które właśnie powstały.
Do nich gotowa już  jest głowa  i uszy.  Jeszcze  brakuje tylko rąk i ogona-może jutro uda  mi się skończyć :)
I  kto zgadnie co to będzie? 
Pozdrawiam z dyżuru . Do jutra! 


10 komentarzy:

  1. Wygląda mi to na jakiegoś misiaczka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no moze tak sie kojarzyc, ale nie ;D

      Usuń
  2. dokładnie, zapowiada się to na misia .. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a może ... kotek ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezłe nogi;) hahahhah...kurcze kiedyś muszę zrobić maskotkę- koniecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musialabys zobaczyccalosc po polaczeniu glowy z nogami- to dopiero karykaturka ;D
      Zachecam do robienia maskotek- szybka robotka i spora satysfakcja.

      Usuń
  5. Wspaniałe nogi :-) Bardzo jestem ciekawa Twojego kotka...
    Buty... i ja je uwielbiam :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty i torebki ;D
      Kotek juz gotowy, niedlugo mam nadzieje go zaprezentowac ;D

      Usuń