niedziela, 6 stycznia 2019

Zestaw double face czyli czapka i komin dwustronnym żakardem

Nie ważne,  że szuflady pełne czapek i szali,  a na nowe miejsca nie ma.  Jak dziecię sobie życzy,  to mama  robi.


Razem wybierałyśmy wzór, kolory włóczek to już wybór mojej sześciolatki. ( najbardziej zbliżone do tych z pierwszego zdjecia)
Miały być serduszka- wybraliśmy  darmowy wzór z raverly Love the winter hat, który przeliczyłam na cieńszą włóczkę.


Otulacz wyszedł dość długi- luźno można owinąć dwa razy,  a jak ma na prawdę grzać to da się  i trzy razy. Dla równowagi czapka wyszła ciut za ciasna- mogłam zrobić na cieńszych drutach i za to dodać jedno powtórzenie wzoru więcej. 
Włóczki resztkowe- seledynowe baby merino, które kiedyś dostałam razem z torbą innych pojedynczych motków, a różowy to skarpetkowy "no name" z discountu. Obie podobnej grubości- około 400m/ 100g
Druty- 3,5 


Double face czyli dwustronny żakard nie jest trudny,  wydaje mi się,  że łatwiej o odpowiednie napięcie nitki niż przy jednostronnym żakardzie, jedynie dzierga się dłużej i trzeba pamiętać żeby nitki zostały "w środku" za drutem, a przed tylnią warstwą. 
Dwuwarstwowość sprawia, że udzierg jest bardzo mięsisty i super izoluje od zimna i wiatru.  

Fotki w domu,  bo na dworze szaro,  buro i deszczowo...

czwartek, 3 stycznia 2019

Komin w odcinkach i nowe roczne wyzwanie

Lubicie wyzwania dziewiarskie? Wydaje mi się,  że ich niestety coraz mniej.
Ja lubię i co jakiś czas udaje mi się do jakiegoś dołączyć.  Ostatnio rok temu do wyzwania Kamili z OtuLove- komin w odcinkach.

Zabawa ta była wspaniałą okazją do wypróbowania nowych wzorów i poćwiczenia tych już znanych.  Co mówiąc powstawał kawałek szalika, a na fejsbookowej  grupie dziewczyny wymieniały się wrażeniami i zdjęciami wykonanych zadań.
Najmniej zadowolona jestem z nupków, a najbardziej z żakardu i warkoczy. Nowością dla mnie była mozaika, i choć muszę jeszcze poćwiczyć to bardzo ją polubiłam. Nie spodziewałam się, że to tak proste.
 
Powstało wiele bardzo różnych szalików, które można poodziwiać w galerii grupy.
Z mojego jestem bardzo zadowolona.
Zrobiłam go z resztek fabela dropsa, druty 3,5 i 4.
Na nowy rok Kamila wymyśliła kolejną fajną zabawę.  Co miesiąc będzie można z nią zrobić mały projekt,  wykorzystujący zalegające, pojedyncze kłębki. Która z nas nie ma takich w szafie? Ja w każdym razie do zabawy dołączę i mam nadzieję na sensowne pozbywanie się włóczek blokująch szafę.

A na ten Nowy Rok życzę nam wszystkim czasu z gumy,  niekończących się włóczek i udanych projektów!