sobota, 1 lutego 2014

Poszłam tylko po mleko... / Ich wollte nur Milch kaufen ...

 



Nie potrafię przejść obojętnie kolo wełny, tym bardziej, ze akurat z takich skarpetkowych zestawów zrobiłam mój obecnie ulubiony wrześniowy sweterek. Teraz podobne sweterki zażyczyła sobie reszta rodzinki, wiec na pewno ta wełenka się przyda ;). I to nic , ze mam zapasy włóczki, które mi starczą na jakieś dwa lata machania drutami... przecież to się nie psuje i jeść nie krzyczy ;P 

Ich kann ja generell kaum an Wolle vorbei laufen,  nun sah ich welche ähnlichen typs mit der ich meinen lieblings september Pulli gestrickt hatte,-da konnte ich nicht widerstehen. Jetzt will auch der Rest der Bande solche Pullis haben- also sie wird bestimmt nicht liegen bleiben . Und es ist auch egal dass meine Woll-Vorräte für etwa zwei Jahre Stricken reichen -verfaulen werden sie nicht ;P



16 komentarzy:

  1. Ale mleko kupiłaś ? jeśli tak to jesteś rozgrzeszona, bo jakbyś wróciła bez mleka a z włoczka to zaczęłabym sie martwić.:) ale tak to spoko jestes zdrowa .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleko tez przyniosłam ;) ulżyło mi ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuje ;) od dziś sobie embargo założyłam :D nadmiar włóczki, a przez to pomysłów, blokuje moje obecne robotki... pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Tak już mamy, kochamy włóczki. Śliczne koloreki. Pozdrawam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, ze nie tylko ja tak mam ;D
      pozdrawiam ;D

      Usuń
  4. Fantastyczne włóczki, super kolorki! Ja tez nie mogę przejść obojętnie obok włoczki, zresztą nie tylko włóczki:) powinnam mieć zakaz wstępu do pasmanterii:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj do pasmanterii tez juz nie chodze, ale co zrobic , jak wloczki w sklepach spozywczych juz leza i kusza?

      Usuń
  5. Dobrze, że ja nie mam po drodze do sklepu żadnego sklepu z włóczkami, bo mogłabym mleka nie przynieść ;)
    Dwa lata? to mało masz ;) kupuj!! /podpuszczam Cię troszkę, bo wiem, że są dziewiarki o kilkudziesto kilogramowych zapasach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas niestety, albo moze stety ;) tez w okolicy nie ma sklepu z wloczka- ale teraz wloczki sa wszechobecne - aldik i lidl maja tez co jakis czas w asortymencie ;D. A co do zapasow , to rozdawajka sobie zrobilam miejsce na kolejne zdobycze ;)

      Usuń
  6. Też bym chciała tak tylko pójść po mleko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co stoi na przeszkodzie? pozdrawiam ;D

      Usuń
  7. też tak czasem mam :) jeszcze obok książek nie umiem przejść obojętnie :0 )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam sie ,czy mam jeszcze jakas slabosc oprocz wloczki.... chyba za malo chodze na zakupy, zeby wyprobowac ;)

      Usuń
  8. Dzień dobry,
    Weszłam na Twojego bloga, ze względu na miniaturkę zdjęcia na którym jesteś. Śliczny sweterek wydziergałaś, przepiękny wręcz! Och, chyba zostanę tutaj trochę dłużej ;)
    A co do włóczek, to motki stanowią bardzo ładną dekorację pomieszczeń, poza tym podobnie jak książki poprawiają samopoczucie, przynajmniej u mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;)
      Faktycznie zgodze sie i z jednym i drugim- wloczki slicznie wygladaja i poprawiaja humor ;)

      Usuń