Na lato zamarzył mi się mały kardigan do sukienki. Miał być delikatny, nie przekombinowany, a jednocześnie wyjściowy. Wybór padł na wzór
Surry Hills Marii Magnusson (klik).
W oryginale sweterek jest zrobiony z dużo grubszej włóczki. Na mój miałam wybrany szaro-srebrzysty merino z jedwabiem od Zauberwiese o grubości fingering( 400m w 100g), więc na początku było trochę matematyki. Ostatecznie wyliczyłam, że jak zrobię rozmiar XL to akurat powinna wyjść moja mała M-ka.
Zaczęłam dziergać w lipcu, a skończyłam podczas październikowego urlopu, gdzie też udało mi się męża do szybkiej sesyjki namówić. Co prawda miałam wizję zdjęć w sukience, trochę w stylu lat 60-tych, ale musiałam się zadowolić tym, co przychylna chwila miała do zaoferowania- łącznie z pilnowaniem mojej trójki kozic, wspinających się po skalistym brzegu morza.
Taki długie dzierganie nie wyszło mi na dobre, bo sweterek co prawda wyszedł idealnie jak w wyliczeniach, ale za to ja "ciut" się zmieniłam. Jedyna nadzieja w tym, że te dodatkowe kilogramy to izolacja na zimę i na wiosnę uda mi się jej znów pozbyć. ;)
Sama praca była czystą przyjemnością. Włóczka wręcz pieściła moje ręce, tylko z moimi drutami nie chciała się zbyt zgrać- przekonałam się, ze nie każde druty do wszystkiego są dobre i żałowałam, że nie mam drewnianych, czy bambusowych- które może byłyby trochę bardziej szorstkie, bo na moich ulubionych metalowych ADDIkach jedwab strasznie się ślizgał.
Jak na mój pierwszy ażurowy wyrób jestem bardzo zadowolona, sweterek cudnie się zablokował i na pewno będzie należał do moich ulubionych. Troche "poleciałam" na rękawach- po blokowaniu zrobiły się dłuuuugie, ale powiedzmy, ze tak miało być, bo lubię mieć ciepło w łapki.
Guziczki miałam z recyklingu- od mojej mamy. Jak je zobaczyłam, to od razu wiedziałam, że muszę je do tego sweterka mieć.
Merino z jedwabiem jest cudnym połączeniem i zadziwiło mnie nie tylko najwyższym stopniem mizialnosci, ale też tym, jak ciepły ten dziurawy sweterek wyszedł- idealny na chłodne letnie wieczory.
Dane techniczne:
Wloczka:
Zauberwiese Merino Seide
Wzór:
Surry Hills ( darmowy wzór z Raverly)
Druty:
3,5 i 3,0 ściągacze,
Zużycie:
4 motki i ciut
Sardynia w tym roku nie rozpieszczała nas pogodą. Co prawda mieliśmy kilka dni plażowych, ale też chłód, wiatr i deszcz. Ale za to po deszczu, w ciągu kilku dni wszystko wokół zazieleniło się i zakwitło- tak intensywnych kolorów i tylu odcieni zieleni dawno nie widziałam.
A na deser gwieździste niebo w Calasetta.