poniedziałek, 23 listopada 2015

Dzień 22. Chandra


Jak tu pisać o chandrze, jak dzieci od rana radośnie rozćwierkane, za oknem słońce cały dzień świeciło, a wieczorem spadł śnieg- grubymi, puszystymi płatkami.
Kiedyś to bylo moje drugie imię, wiecznie ubrana na  czarno, szarość była już niezwykle krzykliwym kolorem, zagubiona w swoich kompleksach, szukajaca miejsca dla siebie. Chandra skończyła się, jak się znalazł ktoś kto te moje domniemane kompleksy pokochał. Ten ktoś, kto od lat 16 powtarza mi, że jestem najpiękniejsza i najwspanialsza, z każdą moja zmarszczką i fałdką. Taka jak jestem, emocjonalna, wybuchowa, czasem z nosem w książce i głową w chmurach.
Wiadomo, czasem dopadnie mnie tęsknota za czymś. Za własnymi czteroma kątami, z kominkiem i ogródkiem, za młodością " chmurną i durną", ktora przemija i nie wróci, za niezależnością i egoizmem. Ale wystarczy, ze spojrzę na pysie mojej trójeczki i zakochany wzrok męża i wiem, że tu i teraz mam wszystko, czego potrzebuje.
http://www.makneta.com/2015/11/tak-naprawde-to-nie-wierze-w-zadne.html

sobota, 21 listopada 2015

Dzień 21. Miękki

Marzy mi się miękkie, wielkie swetrzycho do opatulania. Takie włochate, przytulaśne.
Kupiłam sobie już nawet trochę moherku, co by takiego miękkiego puchacza zrobić i teraz wzoru szukam.

Co sadzicie o tym ?
Zdjecie ze strony : http://makezine.com/2008/11/24/free_pattern_download_cabled_p/
ten tez ciekawie wygląda :
Zdjęcie ze strony : http://www.garnstudio.com/lang/de/visoppskrift.php?d_nr=0&d_id=391
o i ten fajny, ale chyba bym trochę zredukowała  przód:
zdjęcie ze strony: http://www.ravelry.com/patterns/library/127-25-sweater-with-extra-width-in-the-front
Niezmiennie zachwyca mnie Dune- ale mój moherek jest chyba na to za gruby...
Zdjęcie z Raverly : http://www.ravelry.com/patterns/library/dune-7


podoba Wam się któryś z tych miękkich swetrów? A może znacie jeszcze inne ciekawe wzory na taki jesienny opatulacz?



piątek, 20 listopada 2015

Dzień 20. Światło

Bez światła nie byłoby fotografii( z greckiego- pisania światłem)
A tamtej soboty słońce uraczyło nas wyjątkowo pięknym, ciepłym, jesiennym jego wydaniem.

Kolejny sweterek z serii "optymistycznych"- jakoś tak zawsze mało mi się oczek nabiera...

Zrobiony z dropsowych włóczek-beżowego  Fabela  i turkusowo-fioletowo-zielonego Delight

na okrągło, na drutach 3,5( i 3-ściągacz)
Wzór z głowy, zrobiony od góry, bez nawet jednego szwu.


Prawda, że idealne światło do fotografowania?

czwartek, 19 listopada 2015

Dzień 19.- Metoda

Daleko mi od Perfekcyjnej Pani domu- można by powiedzieć nawet, że na drugim biegunie jestem, ale kilka metod na codzienne problemy i problemiki sobie wypracowałam i postaram się nimi z Wami podzielić.

1. Metoda na przypalone garnki:
wlewamy do garna ciut wody i wsypujemy sodę oczyszczona, i  ta mieszankę gotujemy- przypalenizna sama od dna odchodzi. ( akurat mi soda " wyszła" i mój własnoręcznie przypalony garnek czeka na jej kolejna dostawę)


2. Metoda na plamy: 
z chemii może niewiele wyniosłam, a szkoda. Jedna z rzeczy, które zapamiętałam, to hydroliza. Do mycia, prania itp potrzebna jest tylko i wyłącznie woda, wszelkie  środki piorące, i czyszczące  ułatwiają tylko wodzie dostęp do cząstek brudu i ich rozpuszczenie. Postępując zgodnie z chłopską logiką, zaczęłam rzeczy z plamami zamaczać na dłuuugo- czasem dwa, trzy dni, czasem jeszcze dluzej, wymieniając tylko wodę, ewentualnie zapierając plamę dodatkowo mydłem żółciowym( gallseife). Mało jest plam, które się temu potrafią oprzeć.
3 Metoda na gładką skórę dla alergików i nie tylko: 
oliwa z oliwek.  Dodaje oliwy i czasem tez mleka do kąpieli, robię piling z oliwy i cukru. Zamiast kremu używam oliwy nagietkowej- w której przez jakiś czas były zanurzone kwiaty nagietka- opis przygotowania był niedawno na blogu LAWENDOWA MANUFAKTURA , poprzednio miałam taki macerat z lawendy- też bardzo ładnie pachniał, ale ten z nagietka zdaje się bardziej łagodzić stany zapalne i wygładzać "suche plamy"
4. Metoda na zmarszczki: wydaje mi się, ze jak na swój "zaawansowany" wiek (czterdziestka już tuż tuż) nie mam dużo zmarszczek- mój sposób na walkę z nimi to picie jak największej ilości wody i unikanie słońca- a jak już słońce to koniecznie wysokie filtry na twarz.
5. Metoda żeby jajka nie "wyciekły" w czasie gotowania:
Jajka wkładać do osolone, zimnej wody- na miękko gotować 3 minuty od wrzenia, na twardo- co najmniej 5.
6.Metoda na więcej czasu dla siebie:
 wdrożenie dzieci do obowiązków domowych, sprzątanie, pranie itp razem z nimi- i " fajrant" o godzinie 20- dzieci idą spać, a ja nie stoję za deska do prasowania, nie pucuje podłóg, tylko czytam, dziergam- ogólnie wyleguje pępkiem w gore, niech się świat wali i pali, kurz nie zając, nie ucieknie....
7. Metoda na bezstresowe życie:
 staram się wdrażać w życie moje blogowe motto: "Boże! Proszę, daj mi siłę, abym pogodził się z tym, czego zmienić nie mogę; odwagę, abym zmienił to, co zmienić mogę i mądrość, abym potrafił odróżnić jedno od drugiego"  oraz drugie " skupiaj się nie na problemach ale na rozwiązaniach" . Pomaga...naprawdę....