wtorek, 29 września 2015

taką jesień to ja lubię (i znowu brioche)

W końcu zrobiło się przecudnie jesiennie, złociście, słonecznie, ale też i zimno.

Najwyższy czas obfocić chyba ostatnie z moich urlopowych dziergadeł.

Szyjogrzej do kompletu z czapką z tego posta ( klik).








Wzór z kategorii radosnej improwizacji na temat brioche. Uwielbiam wzór patentowy i jego możliwości i na pewno do niego niejednokrotnie jeszcze wrócę. Jak większość moich improwizacji nieco przymały mi ten szyjogrzej wyszedł, ale dziś stwierdziłam, ze idealnie pasuje na moją małą  modelkę. Może dostanie " w spadku" .. . jeszcze się zastanowię ;D

Włóczka: DIC Calm kolor Surf i Pinot
Druty chyba 4,5

Zużycie niewielkie, chyba po pół kłębka, ale nie jestem pewna, bo z resztek po czapce i sweterku robiłam.


Wrzesień jakoś niepostrzeżenie prześlizgnął się obok mnie, nie uda mi się już raczej wrześniowej- wyzwaniowej czapki zrobić. Pewnie w październiku będą dwie.





16 komentarzy:

  1. Piękny komplecik. a zdjęcie kasztanów cudne. Gorąco pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje! uwielbiam ten czas, kiedy liscie zloca sie na drzewach i dojzala kasztany co chwila pacaja na ziemie- byle sloneczko swiecilo ;D

      Usuń
  2. Cudny komplet :-) Wspaniały szyjogrzej - doskonale wygląda w komplecie z czapką :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje i rowniez serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się to zestawienie kolorów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;D Dlugo u chmurki przegladalam i przykladalam jedne do drugich, zeby znalezc ten najlepiej kontrastujacy zestaw ;DA wybor spory ;D

      Usuń
  4. Piękny komplecik! Na modelce wygląda świetnie, jakbyś na nią robiła, czuję , że będziesz musiała zrobić sobie drugi komplet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moze schudne ;)
      Troche sie boje , ze ta bardzo niedziecieca wloczka sie zmechaci i sfilcuje, choc milusia jest bardzo ;D

      Usuń
  5. Świetny komplet i kolorystyka super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;d kolory tez bardzo mi sie podobaja, a briochej eszcze podkresla kontrast ;D

      Usuń
  6. Super wyszedł :D Bardzo ładnie się na M. prezentuje :)
    Sprawdzają się u Was takie szyjogrzeje? U nas głównie kominy długie, szalowe w użyciu. Nawet Tysia nie jest łatwo zmusić do takiego szyjogrzeja...
    Swoją drogą właśnie wyjęłam nasze czapki, bo ziiiimno. Zmarzłam dziś konkretnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szyjogrzeje o dziwo sa chetniej noszone i mniej gubione od szallikow. Kieran to w ogole najchetniej nic by nie nosil, Mia preferuje tez najbardziej dlugie kominy( loopy). Ale ten mial byc dla mnie...tylko cos chyba za duza jestem ;D

      Usuń
    2. Ech, założyłam Tysiowi na szyję po lecie na przymiarkę i... matko kochana "jejaaaa!!!! aleeee łaskocze!!!!!!" (pewno miało być, że gryzie, ale NIE gryzie!
      Niestety odpada wszelka wełna i mieszanki itp. On musi mieć bawełnianą chustkę. Kupiłam też komin cieniusi, ale za duży na niego, a po przeszyciu straci swoją elastyczność i myślę jak ugryźć ten temat :/

      Usuń
    3. pisalas juz kiedys, ze kazda wloczka go gryzie. A moze udziergaj z bawelny?

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziekuje! ciesze sie, ze sie podoba ;D

      Usuń