czwartek, 10 września 2015

Premiery trzy


 Pierwszy dzień w szkole (premiera nr.1) mojej jeszcze sześciolatki został osłodzony, zgodnie z miejscową tradycją, "tutą" ze słodyczami i drobnymi prezentami. W tucie znalazła się również ta bransoletka- moja pierwsza szydełkowa biżuteria (premiera nr.2)

 Tym samym zaliczam kolejny punkt z wyzwania Maknety
 Trzecia premiera to mój start w biegu Oberhessen Challenge Lauf w Nidda- 5 km ulicznego happeningu, razem z 2500 innych startujących zapaleńców. Jak widać na poniższym zdjęciu dotarłam do mety napompowana endorfinami, tak że głupawy uśmieszek nie schodził mi z ust.
I ta głupawka, mimo zmęczenia dalej mnie trzyma :D
Jak wszystko pójdzie pomyślnie to następny start trzeciego października.

10 komentarzy:

  1. Gratuluję :-) Szczególnie tej premiery w bieganiu :-) Będę Ci z całego serca kibicowała.
    Bransoletka śliczna.
    A córci Twojej życzę samych sukcesów w szkole :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za gratulacje i za zyczenia! Obym tylko wytrwala w tym bieganiu, bo dobrze mi robi ;D
      A corcia jak na razie szkola zachwycona ;D
      Pozdrowionka!!!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzieki Asiu! a kiedy Ty sie odwazysz wystartowac? ;D Serdecznie pozdrawiam!!

      Usuń
  3. Gratuluję biegu. Bransoletka piękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje! Bransoletka bardzo latwa do zrobienia ;D wystarczy szydelko, kordonek, koraliki i 10 minut ;D
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Aniu! Gratulacje! Podziwiam wszystkich , którzy startują w takich imprezach i dobiegają na metę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za gratulacje! jeszcze 3 miesiace temu, jakby ktos powiedzial, ze bede biegala , to bym go do psychiatryka na leczenie wyslala ;D

      Usuń
  5. Szkoła nie taka straszna jak ją malują. Z moich obserwacji belferskich wynika, że dzieci lepiej sobie radzą niż ich rodzice ;-) Biegania gratuluję. Wiem, że wciąga ( niestety nie z autopsji), mój brat zaczął biegać ponad rok temu bardzo amatorsko, a w ostatni weekend biegł maraton w Krynicy. Życzę wytrwałości i wyników, a przede wszystkim zadowolenia z biegania - tak po prostu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie na szczęście obydwa mogę starszaki lubią szkołę i chętnie do niej chodzą-chyba po mamie to mają 😊
      Wytrwałość bardzo mi się przyda, bo aura obecnie niezbyt bieganiu sprzyja. ..raczej siedzeniu pod kocykiem z robótką i gorącą czekoladą. .. a ambicji pod tym względem w ogóle nie mam-samo bieganie,nawet bez jakiś rewelacyjnych wyników czy dystansow jest wystarczającym sukcesem :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń