W końcu zrobiło się przecudnie jesiennie, złociście, słonecznie, ale też i zimno.
Najwyższy czas obfocić chyba ostatnie z moich urlopowych dziergadeł.

Szyjogrzej do kompletu z czapką z
tego posta ( klik).
Wzór z kategorii radosnej improwizacji na temat brioche. Uwielbiam wzór patentowy i jego możliwości i na pewno do niego niejednokrotnie jeszcze wrócę. Jak większość moich improwizacji nieco przymały mi ten szyjogrzej wyszedł, ale dziś stwierdziłam, ze idealnie pasuje na moją małą modelkę. Może dostanie " w spadku" .. . jeszcze się zastanowię ;D
Włóczka: DIC Calm kolor Surf i Pinot
Druty chyba 4,5
Zużycie niewielkie, chyba po pół kłębka, ale nie jestem pewna, bo z resztek po czapce i sweterku robiłam.
Wrzesień jakoś niepostrzeżenie prześlizgnął się obok mnie, nie uda mi się już raczej wrześniowej- wyzwaniowej czapki zrobić. Pewnie w październiku będą dwie.