Nie ważne, że szuflady pełne czapek i szali, a na nowe miejsca nie ma. Jak dziecię sobie życzy, to mama robi.
Razem wybierałyśmy wzór, kolory włóczek to już wybór mojej sześciolatki. ( najbardziej zbliżone do tych z pierwszego zdjecia)
Miały być serduszka- wybraliśmy darmowy wzór z raverly Love the winter hat, który przeliczyłam na cieńszą włóczkę.
Otulacz wyszedł dość długi- luźno można owinąć dwa razy, a jak ma na prawdę grzać to da się i trzy razy. Dla równowagi czapka wyszła ciut za ciasna- mogłam zrobić na cieńszych drutach i za to dodać jedno powtórzenie wzoru więcej.
Włóczki resztkowe- seledynowe baby merino, które kiedyś dostałam razem z torbą innych pojedynczych motków, a różowy to skarpetkowy "no name" z discountu. Obie podobnej grubości- około 400m/ 100g
Druty- 3,5
Double face czyli dwustronny żakard nie jest trudny, wydaje mi się, że łatwiej o odpowiednie napięcie nitki niż przy jednostronnym żakardzie, jedynie dzierga się dłużej i trzeba pamiętać żeby nitki zostały "w środku" za drutem, a przed tylnią warstwą.
Dwuwarstwowość sprawia, że udzierg jest bardzo mięsisty i super izoluje od zimna i wiatru.


























