Moje postępy w nelumbo są ujemne- tak jak ten ujemny luz, którego mi zabrakło ;D
Jako, że zazwyczaj sweterki mi krótkie i ciasne wychodzą- pewnie dlatego, że jak najszybciej chce je skończyć- to po zastanawianiu się miedzy rozmiarami S i M - wybrałam M- no i jak już zrobiony miałam schemat D to jakieś takie duże mi się to wydało... i jak po przełożeniu na długa żyłkę przymierzyłam- okazało ze ten luz, który powinien być ujemny jak najbardziej pozytywny wyszedł ;D wiec sprułam całość uśmiechając się pod nosem, bo przecież nelumbo zaczynać to czysta przyjemność ;D
Weekend mam bardzo intensywny- na każdym rogu jakieś festyny, spotkania ze znajomymi itp itd, wiec nie mam kiedy tych 128 oczek na druty narzucić- ale w tygodniu znów będę autobusem do pracy jeździła, wiec znowu zacznie się - jakże przyjemna - dłubaninka;
Tym pozytywnym akcentem pozdrawiam Was i do następnego postu! ;)
sobota, 30 sierpnia 2014
sobota, 23 sierpnia 2014
Do trzech razy sztuka. ../Alle gute Dinge sind drei...

Zuerst habe ich eine Mobiusschleife geschaft - ich habe es erst nach ca. 5 cm gemerkt, bei zweitem Versuch habe ich gelernt dass das Lesen ganz shcon nutzlich sein kann- Ich habe statt linken- rechte Maschen gestrick, und mich noch gewundert, warum die Zöpfchen so schlecht zu sehen sind. Erst beim dritten mal läuft Alles wie es soll- wenigstens bis jetzt. Das wichtigste ist, dass ich angefangen habe- Nelumbo ist auf die Stricknadeln draufgesprungen und erfreut mich mit jeder gestricken Reihe. Asja ist eine Perfektionistin was Strickbeschreibungen angeht- sie lässt keine Fragen offen.
Wróciliśmy z wakacji, naładowani energia i przyjemnymi wspomnieniami- jeszcze raz wielkie dzięki Zuzu za zaproszenie! Świetnie się u Was bawiliśmy i na pewno to nie ostatni raz ( uuu...zabrzmiało jak groźba ;) )
Mam nadzieję, ze niedługo uda mi się zrobić małą relacje z naszych wojaży- w ciągu trzech tygodni przejechaliśmy około 5000 km. A tymczasem wróciliśmy do mniej lub bardziej szarej codzienności, dzieci maja jeszcze dwa tygodnie wakacji, a ja już rzuciłam się w wir pracy i wzdycham do kolejnego urlopu...
Wir sind zurück von Urlaub, mit Energie und positiven Erinnerungen vollgeladen - Zuzu noch mal vielen Dank für die Einladung- wir kommen bestimmt noch mal wieder!
Ich hoffe ich schaffe bald eine kleine Urlaubsreportage zu erstellen. Mittelweile sind wir in Alltag angekommen, die Kinder haben noch zwei Wochen Ferien und ich habe mich ins Arbeitswahn wieder geworfen und treume schon von nächsten Urlaub.
Urlopowo korzystałam z netu głownie przez komórkę i nie mogłam dodawać komentarzy na blogach, ani odpowiadać na komentarze u mnie- pewnie mam coś nakićkane w ustawieniach- czy ktoś może wie jak to naprawić???
In Urlaub habe isch das Internett hauptsächlig übers Handy betrieben, und habe festgestellt dass ich die Blogbeiträge nicht kommentieren und die Kommentare auf meinem Blog nicht beantworten kann- ich habe bestimmt irgendetwas falsch in den Einstellungen- weiss vielleicht jemand was ich da machen kann?
piątek, 8 sierpnia 2014
Środa w piątek
W tych pięknych okolicznościach norweskiej przyrody udało mi się przeczytać kolejny tom pamiętników B.J. Powiem tylko tyle, że albo angielski humor po niemiecku jest mniej śmieszny, albo jak to bywa, kolejna część jest mniej udana niż pierwsza, ale ogólnie jak na lekturę wakacyjną nadaje się jak najbardziej.
A że ciężko jednocześnie pilnować trójcy biegającej nad brzegiem jeziora, czytać książkę i machać drutami to pasiasty leży odłogiem. Udało mi się tylko zacząć rękawy- po raz pierwszy robię dwa na raz na magic loop i jestem tą metodą zachwycona.
Dwa dni, a raczej dwie noce spędziliśmy pod namiotem i mieliśmy bardzo ograniczony internet , dlatego dopiero dziś udało mi się wstawić środowy, książkowo- drutowy post...
Subskrybuj:
Posty (Atom)